Ustawienia metodą Berta Hellingera

Prowadzący: Adam Grono Kolejny warsztat odbędzie się po wakacjach, gdy zbierze się grupa chętnych. Zainteresowanych proszę o kontakt. Kontakt tel. 601 130 255

Póki rekin śpi. Milena Agus

Póki rekin śpi. Milena Agus

Hitchcock mówił że film powinien zacząć się od trzęsienia ziemi a napięcie potem już tylko powinno rosnąć. I niektórzy przenoszą ten schemat na książki. A ja lubię jak książka zaskakuje – zaczyna się niewinnie i nie zdradza, czego dalej się spodziewać. Takie jest Póki rekin śpi Mileny Agus. Milena powoli odkrywa, strony po stronach to, […]

Mała zagłada. Anna janko

Mała zagłada

Traumy wojenne nie umierają, przechodzą dalej, na kolejne pokolenia. Dzieci ofiar stają są ofiarami. Dzieci sprawców  noszą ciężar wyrzutów sumienia. Bert Hellinger kiedyś powiedział: „Sprawca czeka, by wrócić do domu. Do kogo? Do ofiary.” To, co niemożliwe było do dokończenia zaraz po wojnie, ma swój ciąg dalszy u potomnych. To dzieci i wnuki jednych na […]

Żółte drzwi

Żółte drzwi

– Czy Oskarżony… Oskarżony lubił widok ze swojego okna na podwórze. W ciągu kilkudziesięciu lat niewiele się tu zmieniło, choć zapomniany tynk pokrył się brudem, a z podwórkowych, futbolowych bramek zostały tylko sterczące kikuty. Oskarżony lubił wracać wspomnieniami do czasów, kiedy dni lekko płynęły między tymi bramkami a wieczory pachniały matczyną kolacją. A gdy wracał […]

Żar

Żar

Ania B., dziękuję. Pod tym drzewem, które miało białą korę,  było jedyne miejsce gdzie można było schronić się przed słońcem. Chłopiec siedział w jego cieniu i mrużąc oczy próbował przeskoczyć horyzont, który od gorąca rozmywał się galaretowato. Niecierpliwie przebierał schodzonymi sandałkami i bezmyślnie bawił się skarbami swoich kieszeni, od czasu do czasu ciężko wzdychał i […]

Ave Maria

Ave Maria

Wyglądało, jakby wzgórze miało wznosić się w nieskończoność. Wspinał się dysząc ciężko i potykając się o sterczące w trawie kamienie, które przy każdym nieostrożnym kroku raniły stopy, bo znoszone buty nie chroniły już tak, jak kiedyś. Wzgórze porośnięte było z rzadka drzewami, pod którymi stały czasem pochylone postaci. Wspinał się powoli podnosząc wzrok co parę […]

Fenia

Fenia

Alince – za podszept fenomenologiczny…     Pierwszy raz zobaczyłem ją pewnego mglistego poranka na zatłoczonym przystanku, który za moment miał być rozjechany przez rozpędzony samochód i zamienić się w bordową plamę skrzącą się posypką kawałków szkła i aluminium. Słyszeliście pewno, głośno o tym było: nietrzeźwy kierowca, kilka osób ciężko rannych… Na kilka chwil przed […]

Pólnoc Południe

Północ Południe

Gdzieś na Północy dzwony kościoła zabiły na jutrznię. Człowiek wstał, znakiem krzyża dzień powitał. Potem ubrał się, ucałował kobietę, która rąbkiem chusty ocierała kąciki oczu. Ucałował gromadkę uczepioną jej spódnicy, co nic nie mówili, bo więcej czuli niż wiedzieli. A potem ucałował topór, który wsunął za pas. A gdy szedł drogą na Południe, kobiety zza […]

Dobry biznes

Wszystko, co wysyłamy, otrzymujemy z powrotem – powiadali – każde dobro, które uczynimy, powraca do nas zwielokrotnione – przekonywali, więc pomyślał, że może to niezły pomysł i powysyłał w świat tyle dobra, ile tylko się odważył, inwestując w to przedsięwzięcie bezpieczną część swoich zasobów, eksperymentalnie zawiesiwszy inne formy pozyskiwania i teraz czekał na obiecany przypływ […]

Otwórz drzwi

Typowy wieczór wczesnej jesieni. Siedzieliśmy na fotelach naprzeciw kominka sącząc coś leniwie ze szklanych naczyń. Skazany na jego obecność rzucałem mu spojrzenia z ukosa. Bo właściwie to nie bardzo go lubiłem. Potrafił być skąpy, nieprzyjemny, potrafił przestraszyć i zasmucić. Trudny był to kompan, towarzystwo ciężkie do zaakceptowania… Dzwonek do drzwi przerwał mi tę kontemplację. Poszedłem […]