Póki rekin śpi. Milena Agus

Póki rekin śpi. Milena Agus

Hitchcock mówił że film powinien zacząć się od trzęsienia ziemi a napięcie potem już tylko powinno rosnąć. I niektórzy przenoszą ten schemat na książki. A ja lubię jak książka zaskakuje – zaczyna się niewinnie i nie zdradza, czego dalej się spodziewać. Takie jest Póki rekin śpi Mileny Agus. Milena powoli odkrywa, strony po stronach to, […]

Mała zagłada. Anna janko

Mała zagłada

Traumy wojenne nie umierają, przechodzą dalej, na kolejne pokolenia. Dzieci ofiar stają są ofiarami. Dzieci sprawców  noszą ciężar wyrzutów sumienia. Bert Hellinger kiedyś powiedział: „Sprawca czeka, by wrócić do domu. Do kogo? Do ofiary.” To, co niemożliwe było do dokończenia zaraz po wojnie, ma swój ciąg dalszy u potomnych. To dzieci i wnuki jednych na […]

Żar

Żar

Ania B., dziękuję. Pod tym drzewem, które miało białą korę,  było jedyne miejsce gdzie można było schronić się przed słońcem. Chłopiec siedział w jego cieniu i mrużąc oczy próbował przeskoczyć horyzont, który od gorąca rozmywał się galaretowato. Niecierpliwie przebierał schodzonymi sandałkami i bezmyślnie bawił się skarbami swoich kieszeni, od czasu do czasu ciężko wzdychał i […]

Ave Maria

  Wyglądało, jakby wzgórze miało wznosić się w nieskończoność. Wspinał się dysząc ciężko i potykając się o sterczące w trawie kamienie, które przy każdym nieostrożnym kroku raniły stopy, bo znoszone buty nie chroniły już tak, jak kiedyś. Wzgórze porośnięte było z rzadka drzewami, pod którymi stały czasem pochylone postaci. Wspinał się powoli podnosząc wzrok co […]

Fenia

Fenia

Alince – za podszept fenomenologiczny…     Pierwszy raz zobaczyłem ją pewnego mglistego poranka na zatłoczonym przystanku, który za moment miał być rozjechany przez rozpędzony samochód i zamienić się w bordową plamę skrzącą się posypką kawałków szkła i aluminium. Słyszeliście pewno, głośno o tym było: nietrzeźwy kierowca, kilka osób ciężko rannych… Na kilka chwil przed […]

Północ Południe

    Gdzieś na Północy dzwony kościoła zabiły na jutrznię. Człowiek wstał, znakiem krzyża dzień powitał. Potem ubrał się, ucałował kobietę, która rąbkiem chusty ocierała kąciki oczu. Ucałował gromadkę uczepioną jej spódnicy, co nic nie mówili, bo więcej czuli niż wiedzieli. A potem ucałował topór, który wsunął za pas. A gdy szedł drogą na Południe, […]

Dobry biznes

Wszystko, co wysyłamy, otrzymujemy z powrotem – powiadali – każde dobro, które uczynimy, powraca do nas zwielokrotnione – przekonywali, więc pomyślał, że może to niezły pomysł i powysyłał w świat tyle dobra, ile tylko się odważył, inwestując w to przedsięwzięcie bezpieczną część swoich zasobów, eksperymentalnie zawiesiwszy inne formy pozyskiwania i teraz czekał na obiecany przypływ […]

Otwórz drzwi

Typowy wieczór wczesnej jesieni. Siedzieliśmy na fotelach naprzeciw kominka sącząc coś leniwie ze szklanych naczyń. Skazany na jego obecność rzucałem mu spojrzenia z ukosa. Bo właściwie to nie bardzo go lubiłem. Potrafił być skąpy, nieprzyjemny, potrafił przestraszyć i zasmucić. Trudny był to kompan, towarzystwo ciężkie do zaakceptowania… Dzwonek do drzwi przerwał mi tę kontemplację. Poszedłem […]

Znak zapytania

Mojej jedynej B. za inspirację…. Podobno dawno, dawno temu na świecie były tylko kropki i wykrzykniki. Tak dokładnie to na samym początku były tylko kropki, ale świat wtedy był bardzo monotonny, więc dobry Pan Bóg stworzył wykrzykniki, by wniosły sobą piękno i zachwyt. Więc żyły ze sobą te kropki i wykrzykniki, a świat był wtedy […]

Misja „Zachwyt”

„Ten tylko może być wybrany Kto jest jak strucla zasupłany” W. Szymborska, „Konkurs piękności męskiej”. Wstawał nowy dzień. Pierwsze promienie tego dnia – jeszcze leniwe, jeszcze półśpiące, jeszcze przed poranną kawą – omiotły z wolna gęste zarośla aż trafiły na zawieszony na gałęzi motyli kokon. Ciepło wschodzącego słońca rozbudziło uśpione w skorupie nowe istnienie. Kokon […]