Znak zapytania

Mojej jedynej B. za inspirację…. Podobno dawno, dawno temu na świecie były tylko kropki i wykrzykniki. Tak dokładnie to na samym początku były tylko kropki, ale świat wtedy był bardzo monotonny, więc dobry Pan Bóg stworzył wykrzykniki, by wniosły sobą piękno i zachwyt. Więc żyły ze sobą te kropki i wykrzykniki, a świat był wtedy […]

Misja „Zachwyt”

„Ten tylko może być wybrany Kto jest jak strucla zasupłany” W. Szymborska, „Konkurs piękności męskiej”. Wstawał nowy dzień. Pierwsze promienie tego dnia – jeszcze leniwe, jeszcze półśpiące, jeszcze przed poranną kawą – omiotły z wolna gęste zarośla aż trafiły na zawieszony na gałęzi motyli kokon. Ciepło wschodzącego słońca rozbudziło uśpione w skorupie nowe istnienie. Kokon […]

Droga na skróty cz.6 – Koński Trans

Ledwo słyszalny stukot wyrwał mnie z zadumy. Spojrzałem w lewo skąd dobiegał ten dźwięk. Z dołu ulicy w naszą stronę zmierzał niespiesznie wóz ciągnięty przez konia. Skąd taki pojazd w takim miejscu i w tych czasach? Rozejrzałem się dookoła jak wyrwany ze snu, półprzytomny, próbując wrócić do rzeczywistości. Na ławce naprzeciwko naszej starsza pani opiekowała […]

Droga na skróty cz.3

Mała, przytulna knajpka, zaszyta w jakimś zaułku. Zamówiłem kieliszek czerwonego, zapaliłem papierosa i zatopiłem się we własnych myślach. W środku było półmrocznie, prawie pusto, cicho, jedynie ostre stukanie obcasów krzątającej się za barem dziewczyny przeszywało jak nóż na wskroś galaretowatą ciszę tego miejsca. Dziewczyna była zjawiskowa – gładkie włosy brunetki podążały z opóźnieniem za jej […]

Droga na skróty cz.2

napisane przez ~Fasola Czytając ten wpis pierwszy raz, zadałam sobie pytanie kim był ten dziwny jegomość, który udzielił Ci tak trafnej lekcji życia ? Ależ to banalnie proste – ten „lump”, czy jak go nazwać, to najżyczliwsze Ci stworzenie na tym świecie – Twój ANIOŁ STRÓŻ. Trochę dziki, zblokowany, bez ogłady towarzyskiej, bez zdolności krasomówczych – […]

Droga na skróty cz.1

Długo błąkałem się, błądziłem, kluczyłem nie mogąc znaleźć swojego celu. Te wszystkie zakrętasy, zaułki, ślepe uliczki usidliły mnie w swoim labiryncie. Co chwila wyłapywałem z tłumu kogoś, kto wzbudzał moje zaufanie i dopytywałem się o drogę. Ale wszystkie te eleganckie damy, mądrze wyglądający dżentelmeni  jakoś tak nieskładnie mi tłumaczyli, że wciąż kręciłem się w kółko. […]