Żółte drzwi

Żółte drzwi

– Czy Oskarżony… Oskarżony lubił widok ze swojego okna na podwórze. W ciągu kilkudziesięciu lat niewiele się tu zmieniło, choć zapomniany tynk pokrył się brudem, a z podwórkowych, futbolowych bramek zostały tylko sterczące kikuty. Oskarżony lubił wracać wspomnieniami do czasów, kiedy dni lekko płynęły między tymi bramkami a wieczory pachniały matczyną kolacją. A gdy wracał […]

Żar

Żar

Ania B., dziękuję. Pod tym drzewem, które miało białą korę,  było jedyne miejsce gdzie można było schronić się przed słońcem. Chłopiec siedział w jego cieniu i mrużąc oczy próbował przeskoczyć horyzont, który od gorąca rozmywał się galaretowato. Niecierpliwie przebierał schodzonymi sandałkami i bezmyślnie bawił się skarbami swoich kieszeni, od czasu do czasu ciężko wzdychał i […]

Ave Maria

Ave Maria

Wyglądało, jakby wzgórze miało wznosić się w nieskończoność. Wspinał się dysząc ciężko i potykając się o sterczące w trawie kamienie, które przy każdym nieostrożnym kroku raniły stopy, bo znoszone buty nie chroniły już tak, jak kiedyś. Wzgórze porośnięte było z rzadka drzewami, pod którymi stały czasem pochylone postaci. Wspinał się powoli podnosząc wzrok co parę […]

Fenia

Fenia

Alince – za podszept fenomenologiczny…     Pierwszy raz zobaczyłem ją pewnego mglistego poranka na zatłoczonym przystanku, który za moment miał być rozjechany przez rozpędzony samochód i zamienić się w bordową plamę skrzącą się posypką kawałków szkła i aluminium. Słyszeliście pewno, głośno o tym było: nietrzeźwy kierowca, kilka osób ciężko rannych… Na kilka chwil przed […]

Pólnoc Południe

Północ Południe

Gdzieś na Północy dzwony kościoła zabiły na jutrznię. Człowiek wstał, znakiem krzyża dzień powitał. Potem ubrał się, ucałował kobietę, która rąbkiem chusty ocierała kąciki oczu. Ucałował gromadkę uczepioną jej spódnicy, co nic nie mówili, bo więcej czuli niż wiedzieli. A potem ucałował topór, który wsunął za pas. A gdy szedł drogą na Południe, kobiety zza […]

Dobry biznes

Wszystko, co wysyłamy, otrzymujemy z powrotem – powiadali – każde dobro, które uczynimy, powraca do nas zwielokrotnione – przekonywali, więc pomyślał, że może to niezły pomysł i powysyłał w świat tyle dobra, ile tylko się odważył, inwestując w to przedsięwzięcie bezpieczną część swoich zasobów, eksperymentalnie zawiesiwszy inne formy pozyskiwania i teraz czekał na obiecany przypływ […]

Otwórz drzwi

Typowy wieczór wczesnej jesieni. Siedzieliśmy na fotelach naprzeciw kominka sącząc coś leniwie ze szklanych naczyń. Skazany na jego obecność rzucałem mu spojrzenia z ukosa. Bo właściwie to nie bardzo go lubiłem. Potrafił być skąpy, nieprzyjemny, potrafił przestraszyć i zasmucić. Trudny był to kompan, towarzystwo ciężkie do zaakceptowania… Dzwonek do drzwi przerwał mi tę kontemplację. Poszedłem […]

Znak zapytania

Mojej jedynej B. za inspirację…. Podobno dawno, dawno temu na świecie były tylko kropki i wykrzykniki. Tak dokładnie to na samym początku były tylko kropki, ale świat wtedy był bardzo monotonny, więc dobry Pan Bóg stworzył wykrzykniki, by wniosły sobą piękno i zachwyt. Więc żyły ze sobą te kropki i wykrzykniki, a świat był wtedy […]

Misja „Zachwyt”

„Ten tylko może być wybrany Kto jest jak strucla zasupłany” W. Szymborska, „Konkurs piękności męskiej”. Wstawał nowy dzień. Pierwsze promienie tego dnia – jeszcze leniwe, jeszcze półśpiące, jeszcze przed poranną kawą – omiotły z wolna gęste zarośla aż trafiły na zawieszony na gałęzi motyli kokon. Ciepło wschodzącego słońca rozbudziło uśpione w skorupie nowe istnienie. Kokon […]

Droga na skróty cz.6 – Koński Trans

Ledwo słyszalny stukot wyrwał mnie z zadumy. Spojrzałem w lewo skąd dobiegał ten dźwięk. Z dołu ulicy w naszą stronę zmierzał niespiesznie wóz ciągnięty przez konia. Skąd taki pojazd w takim miejscu i w tych czasach? Rozejrzałem się dookoła jak wyrwany ze snu, półprzytomny, próbując wrócić do rzeczywistości. Na ławce naprzeciwko naszej starsza pani opiekowała […]