Mała zagłada. Anna janko

Mała zagłada

Traumy wojenne nie umierają, przechodzą dalej, na kolejne pokolenia. Dzieci ofiar stają są ofiarami. Dzieci sprawców  noszą ciężar wyrzutów sumienia. Bert Hellinger kiedyś powiedział: „Sprawca czeka, by wrócić do domu. Do kogo? Do ofiary.” To, co niemożliwe było do dokończenia zaraz po wojnie, ma swój ciąg dalszy u potomnych. To dzieci i wnuki jednych na głębokim poziomie swych dusz przedzierają się przez granice do tych, którzy po drugiej stronie na nich czekają. Aż symboliczny gest dwóch przywódców, którzy kiedyś padli sobie w ramiona, dokona się prawdziwie w sumieniach narodów. Dokona się połączenie, które bez silnego bodźca wojny pewno nie byłoby możliwe.

Człowiek potrzebuje racjonalnego wytłumaczenia tego, co niepojęte. Więc może takie spojrzenie pomoże zrozumieć sens wojennych tragedii i tego, co przeżywa dziecko kogoś,  komu udało się przeżyć pacyfikację. I może trochę łatwiej  będzie czytelnikowi przejść przez Małą Zagładę Anny Janko.

Coś w a propos w tym temacie: Przeczytaj