droga na skróty cz.7

Ryk bestii rozdarł ciszę okolicy.  Po drugiej stronie ulicy, pod ławką, leżała słodkość, którą jeszcze przed chwilą dzieciak zapamiętale pochłaniał. Jakby wyrwała się swojemu oprawcy, woląc roztrzaskać się o bruk zamiast dać się pożreć do końca. Upadek smakołyku pociągnął jakby za sobą w piekielną otchłań malca jakimś nie-cudem przeistaczając go w niczym opętanego złością i […]