Weź mnie, jakim jestem

Pod murami starego kościoła leżał kloszard. Zniszczona twarz ledwo przebijała zza kotary długich, tłustych włosów i nieokiełznanego zarostu. Nieumyty, nieogolony, cały w podartych łachmanach skrył się za kurtyną brudu i smrodu przed żądną sensacji publiką. Jedynie stare, kartonowe pudełko, w które czasem ktoś wrzucił drobną monetę, zdawało się być jego jedynym łącznikiem ze światem. Właśnie […]

Droga na skróty cz.5

To samo stare miasto, ta sama brukowana uliczka, sielski obrazek skąpany w sepii z pożółkłymi upływem czasu krawędziami, jak ze starego, rodzinnego albumu. Siedzę na tej samej drewnianej ławce z pięknie zdobionymi, metalowymi okuciami, beztroski kilkulatek, swobodnie huśtający nogami, za krótkimi jeszcze, by sięgnąć ziemi. Póki co radosny, cieszący się chwilą, każdym drobiazgiem, kamykiem, kawałkiem […]