Żółte drzwi

– Czy Oskarżony… Oskarżony lubił widok ze swojego okna na podwórze. W ciągu kilkudziesięciu lat niewiele się tu zmieniło, choć zapomniany tynk pokrył się brudem, a z podwórkowych, futbolowych bramek zostały tylko sterczące kikuty. Oskarżony lubił wracać wspomnieniami do czasów, kiedy dni lekko płynęły między tymi bramkami a wieczory pachniały matczyną kolacją. A gdy wracał […]