Dobry biznes

Wszystko, co wysyłamy, otrzymujemy z powrotem – powiadali – każde dobro, które uczynimy, powraca do nas zwielokrotnione – przekonywali, więc pomyślał, że może to niezły pomysł i powysyłał w świat tyle dobra, ile tylko się odważył, inwestując w to przedsięwzięcie bezpieczną część swoich zasobów, eksperymentalnie zawiesiwszy inne formy pozyskiwania i teraz czekał na obiecany przypływ […]

Mandala

Wschodzące słońce oświetliło jego skuloną na ziemi sylwetkę. Miało taką samą, intensywnie czerwono-pomarańczową barwę, jak jego szata. Mnich pochylał się nad rzędem złotawych naczynek, zakończonych wydłużonymi dziubkami. Każde naczynko kryło w sobie drobny proszek w innym kolorze. Za chwilę Mnich będzie brać kolejno naczynka. Przechylając je i delikatnie uderzając końcówkę dziubka sprawi, że proszek wysypywać […]

Staw

Gdzieś między szczytami gór, w małej, cienistej dolince, siedział zgarbiony Staw. Siedział zgorzkniały i zbity, bo czuł, że życie w nim gaśnie. W rzeczy samej: poziom lustra z dnia na dzień był coraz niższy, a i wpadające do Stawu strumyki miały coraz węższą strużkę. Wody ubywało, mimo że Staw zrobił, co mógł, by ocalić każdą, […]

Weź mnie, jakim jestem

Pod murami starego kościoła leżał kloszard. Zniszczona twarz ledwo przebijała zza kotary długich, tłustych włosów i nieokiełznanego zarostu. Nieumyty, nieogolony, cały w podartych łachmanach skrył się za kurtyną brudu i smrodu przed żądną sensacji publiką. Jedynie stare, kartonowe pudełko, w które czasem ktoś wrzucił drobną monetę, zdawało się być jego jedynym łącznikiem ze światem. Właśnie […]

Kołysanka

„Popatrzcie na lilie polne, jak rosną! A przecież nie pracują ani przędą.” Odpuściłem i poniosła mnie Wielka Rzeka. Odłożyłem wiosła i teraz nurt był moim napędem. Teraz tylko patrzyłem, a wszystko działo się tak, jak miało się dziać. Pamiętam, jak wsiadałem do łodzi i wyruszałem w tę podróż. Włączyłem nawigację, a ta wskazała mi właściwy […]

Brzydkie kaczątko

Bo z Brzydkim Kaczątkiem to było jednak trochę inaczej… Wiadomo, jak nieprzyjemnie obeszło się towarzystwo z Kaczątkiem. Biedactwo wyśmiane i wyszydzone uwierzyło w swoją inność i zapragnęło zaszyć się w najciemniejszym kącie. Świat stawu okazał się okrutny, więc to samotność miała dać mu poczucie bezpieczeństwa. Poszukało jej w zawiłościach wąskiego przesmyku, który gęsto zadaszony krzewem […]

Otwórz drzwi

Typowy wieczór wczesnej jesieni. Siedzieliśmy na fotelach naprzeciw kominka sącząc coś leniwie ze szklanych naczyń. Skazany na jego obecność rzucałem mu spojrzenia z ukosa. Bo właściwie to nie bardzo go lubiłem. Potrafił być skąpy, nieprzyjemny, potrafił przestraszyć i zasmucić. Trudny był to kompan, towarzystwo ciężkie do zaakceptowania… Dzwonek do drzwi przerwał mi tę kontemplację. Poszedłem […]

Chusty kolorowe

Jest takie miejsce, gdzie przy bramie stoi stara budka. Bardzo stara budka, ma chyba miliony lat. Dziwna to budka. Siedzi w niej gość i każdemu przechodniowi wręcza chustę. Każdy wybiera deseń wedle własnego upodobania, chowa chustę do kieszeni i przechodzi przez bramę. Chusty są przeróżne. Są na przykład takie utkane tylko z pięknych chwil. Kreska […]

Misja „Zachwyt”

„Ten tylko może być wybrany Kto jest jak strucla zasupłany” W. Szymborska, „Konkurs piękności męskiej”. Wstawał nowy dzień. Pierwsze promienie tego dnia – jeszcze leniwe, jeszcze półśpiące, jeszcze przed poranną kawą – omiotły z wolna gęste zarośla aż trafiły na zawieszony na gałęzi motyli kokon. Ciepło wschodzącego słońca rozbudziło uśpione w skorupie nowe istnienie. Kokon […]

droga na skróty cz.7

Ryk bestii rozdarł ciszę okolicy.  Po drugiej stronie ulicy, pod ławką, leżała słodkość, którą jeszcze przed chwilą dzieciak zapamiętale pochłaniał. Jakby wyrwała się swojemu oprawcy, woląc roztrzaskać się o bruk zamiast dać się pożreć do końca. Upadek smakołyku pociągnął jakby za sobą w piekielną otchłań malca jakimś nie-cudem przeistaczając go w niczym opętanego złością i […]